Zwolnienie z VAT przy dostawach wewnątrzwspólnotowych to temat istotny dla firm, które sprzedają towary kontrahentom z innych państw Unii Europejskiej. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 13 listopada 2025 r. w sprawie C-639/24 FLO VENEER potwierdza, że organ podatkowy nie może odmówić preferencji w VAT wyłącznie dlatego, że podatnik nie przedstawił dokumentów dokładnie w takim układzie, jaki przewiduje art. 45a rozporządzenia wykonawczego nr 282/2011.
W wyroku TSUE mowa jest o zwolnieniu z VAT, ponieważ taki język wynika z dyrektywy 2006/112/WE. W polskiej praktyce podatkowej przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów częściej mówi się jednak o zastosowaniu stawki 0% VAT. Dla przedsiębiorcy najważniejsze pozostaje to, że w obu ujęciach chodzi o preferencyjne rozliczenie transakcji, o ile spełnione są wymagane warunki.
Czego dotyczyła sprawa C-639/24
Sprawa dotyczyła chorwackiej spółki FLO VENEER d.o.o., która dokonywała dostaw kłód dębowych do nabywcy w Słowenii. W toku kontroli podatkowej spółka przedstawiła pisemne oświadczenia nabywcy, faktury, zaświadczenia o wysyłce towarów oraz listy przewozowe CMR.
Problem nie polegał więc na całkowitym braku dokumentów. Spór dotyczył tego, czy brak pełnego zestawu dokumentów odpowiadającego warunkom z art. 45a rozporządzenia wykonawczego nr 282/2011 może automatycznie pozbawić podatnika prawa do preferencji VAT.
To właśnie ten punkt był kluczowy. Organy podatkowe przyjęły podejście formalne, natomiast TSUE skupił się na tym, czy rzeczywiście doszło do wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów.
Co orzekł TSUE
Trybunał uznał, że nie można odmówić preferencji w VAT wyłącznie dlatego, że podatnik nie przedstawił dowodów dokładnie takich, jak wskazane w art. 45a. Jeżeli podatnik nie korzysta z domniemania przewidzianego w tym przepisie, organ podatkowy nadal ma obowiązek ocenić wszystkie przedstawione dowody i ustalić, czy towary rzeczywiście zostały wysłane lub przetransportowane do innego państwa członkowskiego.
W praktyce oznacza to, że art. 45a:
- nie stanowi jedynej podstawy oceny transakcji,
- nie tworzy zamkniętej listy dopuszczalnych dowodów,
- daje podatnikowi określone domniemanie dowodowe, ale jego brak nie zamyka drogi do wykazania WDT innymi środkami.
To bardzo ważne rozstrzygnięcie dla przedsiębiorców prowadzących sprzedaż do innych państw UE, ponieważ ogranicza ryzyko nadmiernie formalnego podejścia podczas kontroli.
Dlaczego ten wyrok ma znaczenie dla firm
W wielu przedsiębiorstwach problem nie polega na tym, że dokumentów nie ma wcale. Znacznie częściej trudność wynika z tego, że:
- dokumentacja jest rozproszona między działem sprzedaży, logistyką i księgowością,
- część dokumentów trafia do firmy z opóźnieniem,
- posiadane dowody nie odpowiadają dokładnie modelowi z art. 45a,
- dokumenty są niespójne albo nie tworzą jednej, czytelnej ścieżki transakcji.
Wyrok TSUE ma więc praktyczne znaczenie nie tylko w sporach z organami podatkowymi, ale również na etapie budowania wewnętrznych procedur. Pokazuje, że kluczowe znaczenie ma nie sama formalna nazwa dokumentu, lecz jego wartość dowodowa i spójność z pozostałymi materiałami.
Nie oznacza to jednak, że dokumentacja przestaje mieć znaczenie. Przeciwnie — dobrze przygotowany zestaw dowodów nadal pozostaje podstawą bezpiecznego stosowania stawki 0% przy WDT.
Jak to wygląda w polskiej praktyce
W polskich realiach przedsiębiorcy powinni pamiętać, że przy WDT zasadniczo mówi się o stawce 0% VAT, a nie o zwolnieniu w potocznym rozumieniu. Ma to znaczenie praktyczne, ponieważ sprzedaż opodatkowana stawką 0% co do zasady pozwala zachować prawo do odliczenia podatku naliczonego.
W praktyce oznacza to, że firma powinna zadbać o:
- prawidłowy status kontrahenta jako podatnika VAT UE,
- odpowiednie udokumentowanie wywozu towaru z Polski,
- możliwość wykazania, że towar dotarł do nabywcy w innym państwie członkowskim,
- spójność dokumentacji handlowej, logistycznej i księgowej.
To właśnie dlatego sam wyrok TSUE nie znosi obowiązków dokumentacyjnych. On jedynie potwierdza, że organ nie może poprzestać na stwierdzeniu, iż podatnik nie ma dokumentów dokładnie według jednego schematu.
W praktyce gospodarczej szczególne ryzyko pojawia się wtedy, gdy transport organizuje nabywca albo gdy w realizację dostawy zaangażowanych jest kilku uczestników, na przykład przewoźnik, magazyn pośredni i odbiorca końcowy. W takich sytuacjach uzyskanie pełnego zestawu dokumentów bywa trudniejsze, co nie oznacza automatycznie, że podatnik traci prawo do preferencji w VAT. Po wyroku TSUE istotne jest to, aby przedsiębiorca potrafił wykazać rzeczywisty przebieg transakcji na podstawie wszystkich dostępnych i wzajemnie uzupełniających się dowodów.
Jakie dowody mogą mieć znaczenie przy WDT
Po tym wyroku nadal warto gromadzić możliwie szeroki i spójny zestaw dokumentów. W praktyce znaczenie mogą mieć między innymi:
- listy przewozowe CMR,
- potwierdzenia odbioru towaru,
- dokumenty przewoźnika,
- dokumenty magazynowe,
- faktury,
- korespondencja handlowa z kontrahentem,
- potwierdzenia zapłaty za towar lub transport,
- oświadczenia nabywcy,
- dokumenty potwierdzające przyjęcie towaru w państwie przeznaczenia.
Najważniejsze jest to, aby dokumenty razem tworzyły logiczną i spójną historię transakcji. Organ podatkowy powinien móc na ich podstawie ustalić:
- kto kupił towar,
- kiedy towar został wydany,
- kto organizował transport,
- dokąd towar został przewieziony,
- kto potwierdził jego odbiór.
Im bardziej uporządkowana dokumentacja, tym większe bezpieczeństwo podatkowe przedsiębiorcy.
Co firma powinna zrobić po tym wyroku
Wyrok TSUE warto potraktować jako sygnał do przeglądu procedur wewnętrznych. Dotyczy to zwłaszcza firm, które regularnie dokonują sprzedaży do innych państw Unii Europejskiej.
W praktyce warto:
- uporządkować procedurę kompletowania dokumentów do każdej dostawy,
- jasno przypisać odpowiedzialność za poszczególne dokumenty,
- połączyć obieg dokumentów sprzedażowych, transportowych i księgowych,
- weryfikować na bieżąco, czy dokumentacja pozwala wykazać rzeczywisty przebieg transakcji,
- przeanalizować bardziej złożone modele sprzedaży, w których transport organizuje nabywca albo uczestniczy kilku pośredników.
W przypadku firm realizujących regularne dostawy wewnątrzwspólnotowe pomocne może być doradztwo podatkowe getsix® – zwłaszcza gdy potrzebny jest przegląd procedur lub ocena ryzyka w zakresie VAT.
Najważniejszy wniosek z wyroku TSUE
Najważniejszy wniosek z wyroku TSUE z 13 listopada 2025 r. można sprowadzić do jednej zasady: brak dokumentów dokładnie odpowiadających art. 45a rozporządzenia 282/2011 nie może być jedyną podstawą odmowy preferencji VAT przy dostawie wewnątrzwspólnotowej.
Dla przedsiębiorcy oznacza to dwie rzeczy jednocześnie:
- większą ochronę przed nadmiernym formalizmem organów,
- brak zwolnienia z obowiązku starannego dokumentowania transakcji.
Wyrok ten może mieć znaczenie również na etapie kontroli podatkowej lub postępowania spornego. Jeżeli organ koncentruje się wyłącznie na braku dokumentów odpowiadających art. 45a, podatnik zyskuje mocny argument, że sprawa powinna zostać oceniona szerzej, z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego. W praktyce może to mieć duże znaczenie dla firm, które rzeczywiście zrealizowały WDT, ale z przyczyn organizacyjnych lub operacyjnych nie zgromadziły dokumentacji w modelu idealnym.
Najbezpieczniejsze podejście pozostaje więc niezmienne. Warto dążyć do możliwie pełnej dokumentacji, a jednocześnie tak organizować procesy w firmie, aby w razie kontroli można było wykazać rzeczywisty przebieg WDT na podstawie całego materiału dowodowego.



